To właśnie dziewięćdziesiąt lat temu „położono stępkę” pod budowę miasta – nadano Gdyni prawa miejskie. Miastu, w którym się urodziłem (znaczy wtedy, od jakiegoś czasu już było…), i w którym mieszkam, miastu pomyślanemu jako port handlowy, baza Marynarki Wojennej wraz z jej naczelnym dowództwem, siedziba Polskiej Administracji Morskiej, zalążek polskiego przemysłu okrętowego produkcji i remontu statków. Ale nie tylko – również jako miejsce zamieszkania jej budowniczych, ich rodzin i potomków. Tak, jak w wielu rodzinach, mój dziadek też ten port budował. Rozpoczęto 10 lutego 1926 roku, i trwa to tak do dzisiaj… Bo nie jest to miasto ukończone, cały czas się rozwija i rozbudowuje.